1. Przez całe życie kumulujemy napięcia fizyczne, emocjonalne, mentalne i duchowe. Żyjemy w ich matni, czując się zmuszonymi do robienia różnych rzeczy, żeby się ich pozbyć. W ten sposób uniemożliwiamy sobie wolność.
  2. Napięcie wytwarzane jest przez ciało np. wskutek pojawiania się głodu, chłodu i żądzy. Należy umieć kontrolować stan napięcia i temu służą różne praktyki relaksacyjne.
  3. Neofita powinien zapoznać się z nimi i stosować je na porządku dziennym przez cały okres trwania swojego stopnia. Jednorazowe wykonanie praktyki nie sięga zbyt głęboko. Doświadczenie należy powtarzać, aż przeniknie do samego jądra istoty.
  4. Da to wspaniałą otwartość jaźni na doświadczenie. Rozszerzeniu ulegną także kanały energetyczne i czakry. Otworzy się umysł i zniknie cała masa rozpraszających zjawisk psychicznych.
  5. Wskutek kumulacji napięcia stajemy się szybko zmęczeni i sfrustrowani. Życie wydaje nam się cierpieniem. Ten opaczny wniosek, że życie jest złem, wynika z ciała i umysłu pogrążonych w stresie. Poza tym do uzyskania odpowiedniego rozluźnienia nie potrzeba pomocy drugiego człowieka.
  6. Praktyka relaksacji, podobnie jak praktyka koncentracji są sposobem na rozwój charakteru. Zmieniamy wskutek ich wykonywania podstawowe rysy naszej osobowości. Nabywamy cech niezbędnych w różnych wewnętrznych pracach i eksperymentach.
  7. Brak umiejętności relaksu powoduje, że człowiek zbliżający się do zagadnień okultystycznych zaczyna traktować je pesymistycznie, a sam okultyzm to dla niego narzędzie czynienia krzywdy, potocznie tzw. czarnej magii.
  8. Stres wypacza jakość postrzegania. Nie da się poznawać będąc w jego klatce. Uwaga jest osaczona, uwarunkowana i zabarwiona reakcjami na nadmierne napięcie.
  9. Osłabieniu ulega samoświadomość, wkraczają do czakry serca różnego rodzaju myślokształty. Słaby praktykujący szybko im ulegnie, jako że nie odnalazł podstawy w otwartości. Chmury na niebie, zamiast przychodzić i odchodzić, będą wisiały i zaciemniały percepcję.
  10. Inny syndrom zestresowanych to chęć pełnej przemocy kontroli nad sobą, ludźmi i światem. Zaczyna brakować spontaniczności, pojawiają się wyrachowanie i premedytacja. Próbuje się pchać, szturchać, ściskać i odrzucać. Wszystko to podwajając i potrajając napięcie.
  11. W relaksie odpuszczasz sobie i jesteś. Odkrywasz, że otwartość nie jest zagrożeniem. Władza nie polega na stosowaniu nieustannego rygoru i siły, lecz na harmonizowaniu, współpracy, równoważeniu elementów doświadczenia.
  12. Relaks dopuszcza zjawiska takie, jakimi są, nie chwyta i nie próbuje się ich pozbyć. Umożliwia to głębsze poznanie i zrozumienie siebie i rzeczywistości. Jest niezbędne dla prawdy, jakąkolwiek by ona nie była. Bez niego pozostaje tylko mnożenie złudzeń.